Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania,

Wymagał od nich, by nie palili, powstrzymywali się od alkoholu, hazardu i związków małżeńskich. Chińczycy wierzyli w możliwość poznania przyszłości dzięki wróżbom.

Skład wersji elektronicznej: Marcin Kapusta konwersja.

Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania

Ta książka jest moralnym obowiązkiem: wobec samego siebie, a także Czytelnika, no i wreszcie przedmiotu tych badań, czyli współczesnych Chin i ludzi w nich zamieszkałych. Piszę ten tekst ponad 40 lat po tym, jak po raz pierwszy, późną jesienią roku, jako osoba już dorosła, student, znalazłem się w Państwie Środka.

Jak to w przypadku tej bogatej a odmiennej cywilizacji bywa, zaraziłem się. Dziesięć lat później byłem na placu Tiananmen, co po latach opisałem w książce. Gdy los mnie rzucił do Azji Południowo-Wschodniej jako ambasadora, częściej stamtąd jeździłem do Chin, niż do własnego kraju.

Albowiem Państwo Środka przez cały ten czas rosło w siłę, stawało się ważne i coraz ważniejsze, najpierw dla regionu, a obecnie już dla całego świata. Ostatnio nic się nie zmieniło, jeżdżę do Chin minimum raz do roku, a bywa, że i częściej.

Co więcej, dzisiejsza technologia pozwala na stały, bieżący kontakt z chińskością, jakkolwiek jest rozumiana, bo i gości z Państwa Środka u nas więcej, a jeśli się chce, to nawet siedząc w Warszawie można oglądać Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania telewizję czy słuchać tamtejszego radia.

Chiny otworzyły się i są bliżej świata. To już nie jest kraj zamknięty, ale nadal z całą pewnością pozostał tajemniczy, ze względu na trudny, a raczej pracochłonny język, jak też odmienną Najlepszy system handlu siatki naszej mentalność i kulturę.

Tekst niniejszy nie jest Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania sprawozdaniem z krótszego czy dłuższego wyjazdu, a nawet solidnym raportem po kilkuletnim programie badawczym. Tu chodzi o Wsparcie systemu handlowego TSI więcej, o swego rodzaju summa na tym etapie wiedzy o współczesnych Chinach i dokonującej się w nich transformacji, przygotowana po wielu latach badań, studiów, wyjazdów, konferencji, rozmów, debat, sporów i różnych tekstów im poświęconych.

Piszę o kraju, a raczej cywilizacji, z którą na każdym życiowym etapie byłem bardziej lub mniej związany, chociaż Najtansze opcje Broker Australia nią byłem zawsze.

Narrację prowadzę w duchu naukowej analizy, ale chodzi mi też o formę podania tej wiedzy; w wielu przypadkach u nas nieznanej lub źle czy opacznie rozumianej. Dlatego od ściśle naukowego wywodu będą tu odejścia, czy to w sferę literatury lub filmu i kultury popularnej, czy — rzadziej — osobistych refleksji lub wspomnień. Podkreślam jednak zawczasu, że nie jest to ani żaden pamiętnik, ani prywatne sprawozdanie, choć osobiste odniesienia do niektórych analizowanych spraw na kartach tej książki się znajdą, bo silić się na obiektywizm Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania ocenie skomplikowanej chińskiej rzeczywistości po prostu nie ma sensu.

Każdy z nas, kto słabiej lub lepiej zna ten kraj, a w istocie kontynent i cywilizację, będzie miał swą własną interpretację tego, co tam się dzieje. W podejściu do Chin jesteśmy na własny subiektywizm skazani, bo jednych Chin po prostu nie ma, a my z natury rzeczy możemy dotrzeć tylko do ich części, czasami narzuconej nam — bo konferencja, wyjazd czy wykład, a jeszcze częściej jednak przez siebie z tych czy innych względów turystycznych, badawczych, wskazanych przez gospodarzy lub nie wybranej, co już jest dowodem naszej wybiórczości czy wręcz woluntaryzmu.

Nie oczekujmy więc o dzisiejszych Chinach jednej prawdy, bo takiej nie ma. Jednakże wszędzie, gdzie tylko się da, będę starał się przedstawić szeroką paletę poglądów na dany temat, z wewnątrz i z zewnątrz, do wyboru i oceny przez Czytelnika. W istocie rzeczy przedmiotem tych badań jest Chińska Republika Ludowa ChRLproklamowana 1 października roku, a więc podmiot potocznie zwany Chinami ludowymi lub komunistycznymi, a często też Chinami Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania, bo istnieje przecież jeszcze drugi podmiot chiński, czyli wyspa Tajwan, formalnie zwana Republiką Chińską.

Przy czym obszar badawczy jest zawężony jeszcze bardziej — do okresu reform i transformacji wewnętrznej, zapoczątkowanych w grudniu roku. Chodzi mi o pokazanie dynamiki zmian, a także ich skutków dla Chin, a ze względu na ich rozmiar i wpływ, także dla Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania.

Szpiedzy, którzy oddali Chiny komunistom - Rzecz o historii - mocne-strony.pl

Albowiem Chiny ostatnich czterech dekad zmieniły się nie do poznania, a te, które poznałem na wstępie, mają się Jak dzialaja sygnaly handlowe dzisiejszych tak, jak dwie odmienne planety, nie tylko rzeczywistości. Jak się ta, odmienna od wszystkich Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania na globie, transformacja dokonywała i dlaczego, co ze sobą przyniosła i co jeszcze może przynieść?

To są najistotniejsze zagadnienia analizowane w tym tomie. Przed reformami Deng Xiaopinga były krajem zacofanym, ustrojowo i instytucjonalnie umieszczonym w komunistycznym sztafażu. Kiedy ruszały do reform, nic nie zapowiadało tego, co jest dzisiaj, gdy stały się drugą gospodarką świata, największym państwem handlującym na globie, gdy legitymują się największymi rezerwami walutowymi, a lista ich sukcesów jest wręcz nieskończona.

Jak do tego doszły? Istota tego przedsięwzięcia jest więc jasna — to próba znalezienia odpowiedzi na kluczowe pytanie: jak to się stało, że przez cztery dekady państwo, a raczej kontynent, o charakterze cywilizacji agrarnej, zacofany i o cechach typowych dla Trzeciego Świata, a zarazem pod totalitarnym komunistycznym reżimem, zamienił się w sprawny organizm coraz bardziej otwarcie i z dużym uzasadnieniem aspirujący do miana globalnego lidera — i to nie tylko w gospodarce?

Natomiast pierwsza stojąca za tymi strategicznymi pytaniami hipoteza badawcza brzmi: państwa wyrastają z biedy i stają na nogi nie na podstawie ideologicznych projektów i teoretycznych konceptów, lecz w wyniku stosowania u siebie zimnej, wyrachowanej praktyki i pragmatyzmu, połączonych z trzeźwym oglądem i rozeznaniem sytuacji własnej, oraz położenia sąsiadów i układu sił na świecie.

To nie teoria, lecz praktyka decyduje o sukcesie. A w Chinach pragmatyzm, jak wykazuje wiele studiów, to cecha dziedziczna tamtejszej cywilizacji, wpisana w jej DNA. Owszem, zdarzały się tam rewolucje, nawet znaczące oderwania od rzeczywistości, ale sytuacja stale powracała do głównego nurtu: praktyki, pragmatyzmu, trzeźwego stąpania po ziemi, a przy tym rozwagi Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania wręcz drobiazgowości w działaniu czy postępowaniu.

Chińczycy to nie marzyciele i bujający w obłokach mistycy może poza taoistami w klasztorachlecz albo trzeźwi, zdroworozsądkowi chłopi, czerpiący wiedzę z natury, albo wnikliwi i cierpliwi biurokraci, czerpiący wiedzę z arcybogatego dorobku piśmienniczego tej cywilizacji. Uzupełnia ten punkt wyjściowy hipoteza druga: nie ma sukcesu bez skutecznej adaptacji do zmieniających się warunków oraz właściwych ludzi zmian dokonujących.

Odpowiedni impuls musi wyjść od przywódców i liderów myślących w kategoriach długoterminowych i racji stanu, a więc nadrzędnych interesów państwa, a nie partii, grupy czy jakiegokolwiek lobby.

ChRL ostatnich dekad, od razu dodam, miała szczęście do wielu przywódców, ale nie odniosłaby takich sukcesów, jakie notuje, bez wizjonera tych reform Deng Xiaopinga, a potem arcyskutecznego w zarządzaniu państwem technokraty Zhu Rongji czytaj: Czu Żung-ci. Innymi słowy, to hipoteza trzecia, prawdziwie skuteczne reformy mogą przeprowadzić tylko ludzie, którzy doskonale zrozumieli, czym kończy się ekonomiczny woluntaryzm oraz rewolucyjne eksperymenty ideologiczne, pociągające za sobą anarchię, chaos, bezpardonową walkę zwaśnionych ze sobą stron.

Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania

Efektem rewolucyjnych zakusów, doświadczeń i testów zawsze jest cywilizacyjny, ekonomiczny, instytucjonalny, często nawet mentalnościowy regres, zamiast spodziewanego postępu. W specyficznym przypadku ChRL, to hipoteza czwarta Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania ostatnia, ważną rolę w programie reform odegrały jeszcze, szczególnie po roku, tamtejszy odrębny krąg kulturowy oraz samoistna, długotrwała i bogata cywilizacja, która ma duży zasięg i nadal obejmuje terytoria i obszary wychodzące poza Chiny kontynentalne.

Przykłady do wprowadzania nowych mechanizmów i rozwiązań były więc po roku raczej własne, chińskie z natury, a niekoniecznie importowane czy narzucone z dominującego w tym czasie Zachodu, a przede wszystkim USA po rozpadzie układu zimnowojennego.

Chcąc się z Chinami zmagać, sięgam po osobiste doświadczenia, ale też po ogromną literaturę, zarówno dostępną w Polsce ostatnio robi się u nas pod tym względem lepiejjak i międzynarodową, a także pochodzącą z Chin, w tym chińskojęzyczną.

Gdy trzeba, korzystam oczywiście z Internetu, jak też źródeł multimedialnych. Nie chcąc zakłócać toku wywodu i narracji, przypisy ograniczam do niezbędnego minimum i wyrzucam je na koniec każdego rozdziału.

1. 5. Indie i Chiny - Materiały do nauki historii i wiedzy o społeczeństwie

O zapleczu badawczym więcej natomiast powinna powiedzieć wybrana przeze mnie, tematyczna bibliografia, zresztą też dalece niepełna w stosunku do wykorzystanych źródeł i materiałów. Korzystam też, bo taki już dzisiaj wymóg, z oficjalnej transkrypcji chińskich nazw i terminów, zwanej pinyin, co niefachowcom lektury nie ułatwi. Chiny jednak, co chciałbym zaznaczyć i mocno podkreślić, zawsze wymagają wysiłku… Obok wielu tekstów, analiz, artykułów i raportów stricte naukowych patrz: Bibliografiapoświęciłem już Państwu Środka trzy książki autorskie, z których najbliższy niniejszemu przedsięwzięciu jest obszerny tom opublikowany w roku Chiński Feniks.

Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania

Paradoksy wschodzącego mocarstwa. Tom obecny można traktować jako do pewnego stopnia kontynuację tamtego przedsięwzięcia, chociaż tutaj i zakres tematyki, i obszar badawczy jest szerszy niż poprzednio, a na dodatek, co oczywiste, poprowadzony o kilka lat dalej, gdy Chiny ponownie, jak niemal co dekadę, dość istotnie wewnętrznie się zmieniły, a przy tym wyrosły a raczej odrodziły sięjuż bez wątpienia i bez jawnego kwestionowania tej tezy, na nowe mocarstwo.

Patrząc z punktu widzenia ich doświadczeń i mentalności, to rzecz niemal oczywista, podczas gdy dla nas na Zachodzie to szok: jak to, na świecie mają dominować Chińczycy, na dodatek pod komunistycznym z nazwy reżimem? Trzeba jednak już na wstępie zrobić pewne istotne zastrzeżenie. Ujmując najogólniej, można powiedzieć tak: Chiny najpierw na ścieżce reform próbowały udoskonalać komunizm na siedem lat przed Gorbaczowem, co ważnepotem, po roku, weszły w globalizację, czyli na światowe, wówczas już tylko kapitalistyczne, rynki oraz przeobraziły się w globalną taśmę produkcyjną.

A jeszcze później, korzystając z załamania na globalnych czytaj: zachodnich rynkach, po roku stały się bardziej pewne siebie i asertywne, szczególnie pod rządami obecnej tzw. Teraz, gdy piszę te słowa, Chiny znowu a precyzyjniej: jak zawsze od upadku Cesarstwa marzą o potędze, jaką przez wieki były; znowu chcą być ośrodkiem cywilizacyjnym, emanującym na świat.

Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania

Uda się im? Będą nową potęgą dyktującą innym swoje warunki? Te z kolei pytania świadczą, że niniejsze przedsięwzięcie jest dość specyficzne jak na pracę autorską. Obejmuje bowiem obszary badawcze penetrowane przez politologię, ekonomię, współczesną historię, stosunki międzynarodowe, geostrategię, socjologię, a nawet kulturoznawstwo.

Albowiem tylko takie multidyscyplinarne podejście, w moim głębokim przekonaniu, daje gwarancję lepszego zrozumienia chińskiego fenomenu ostatnich czterech dekad oraz wyjaśnienia źródeł tamtejszych sukcesów, które są nie do zakwestionowania nawet przez oponentów.

Tych ostatnich oczywiście nie brak, bowiem zawsze nowo wyłaniające się mocarstwo napotka na opór tych, którzy do tej pory dominowali to tzw. Jednakże specyfika chińska jest na tyle silna i mocno zaznaczona, co będę się starał tutaj udowodnić na wiele sposobów, że nie da się ani tamtejszej transformacji, ani źródeł odrodzenia i tytułowego renesansu zrozumieć bez należytego zaplecza i podglebia kulturowego.

Tym samym, kwestie czysto sinologiczne też nie są dla tej narracji obojętne, a wręcz przeciwnie, w niektórych przypadkach wręcz kluczowe dla wyjaśnienia zachowań tak tamtejszych polityków i decydentów, jak też całego społeczeństwa.

Kończąc ten wstęp wyrażam nadzieję, że lektura będzie Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania, podobnie jak niezmiernie zajmująca — i ważna, nie tylko dla Dania wegetarianskie do kupca Joe, także dla nas i całego świata — jest tematyka tu podejmowana.

Chiny to przecież nadal najludniejsze państwo świata choć po raz pierwszy w dziejach właśnie wyprzedzają je pod tym względem Indiektóre ostatnio nawet nie kryje, że chce być pierwszą potęgą gospodarczą na globie, a ambicje ma jeszcze większe — i w wielu dziedzinach. Chiny dziś to potęga na ustach wszystkich — jednych straszą, drugich przerażają, trzecich zachwycają, chociaż zazwyczaj swe sądy o nich wydajemy nie tyle na podstawie solidnej wiedzy czy autopsji, co własnych projekcji, stereotypów, przekonań czy systemów wartości, do których te wywodzące się z Chin najczęściej nie przystają lub mają się nijak, co utrudnia nam właściwy osąd.

Komunikat alertu

Tymczasem taki właśnie zdrowy i osadzony na rzetelnej wiedzy pogląd na ich temat przydałby się nam bardzo, bowiem chodzi o kolosa, który ponownie się obudził, ma swoje wielkie ambicje i plany, które wcale nie są obojętne dla świata zewnętrznego, w tym dla nas. On już u nas jest, a my ciągle udajemy, że go nie widzimy.

Pionierem zmian było miasto Shenzhen. Postanowiliśmy odwiedzić tę niegdyś rybacką wioskę, w której lata później powstał gigant na rynku produkcji urządzeń telekomunikacyjnych, Huawei, podobnie jak wiele innych potężnych firm. Gdy wsiądzie się do autobusu komunikacji publicznej w Shenzhen, nie sposób nie zwrócić uwagi na jego sposób działania.

My tu na Zachodzie i my tu w Polsce chcielibyśmy Chiny i tamtejszą, tak odmienną od naszej, rzeczywistość przekuć i przerobić na własną modłę, tymczasem one ciągle idą swoją drogą, stale odmienną od naszej.

Ale nawet i pod tym względem zbieżność jest tylko fasadowa, zresztą ostatnio najbliższa maleńkiemu Singapurowi gdzie niemal 80 proc. A tak naprawdę chodzi o model sui generis chiński i raczej nie do powielenia gdziekolwiek indziej.

Ten model w przeważającej mierze wyrastał sam z siebie, brał się z tamtejszego rodowodu cywilizacyjnego i odmiennych od naszych korzeni kulturowych.

Menu główne

Dlatego jest tak trudny do pojęcia poza chińskim kręgiem kulturowym. Zresztą sami Chińczycy, rozumiejąc tę swoją specyfikę i odmienność, wręcz zapewniają zachodnich obserwatorów, że żadnego własnego modelu nie posiadają, a tym bardziej nie chcą go nikomu narzucać. Natomiast w życiu i prowadzonych reformach kierują się — jak starają się przekonać innych — przede wszystkim własnym bogatym doświadczeniem oraz trzeźwą praktyką i pragmatyzmem.

W rzeczywistości jednak, co będę starał się tutaj udowodnić, stoi za tym wszystkim misterny Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania i zamysł, który jednak należy wśród niezliczonych chińskich znaków i symboli rozszyfrować.

Albowiem Chiny to bezustanna zagadka, a dla nas także pułapka.

Niejako wbrew własnej nazwie — Zhongguo, czyli Państwo Środka — one wcale zwykłym państwem nie są. Są natomiast wielką i starą cywilizacją, która przetrwała, a która zawsze rządziła się własnym porządkiem i prawidłami.

Wojna umysłów

Owszem, we własnym mniemaniu kiedyś znajdowała się w samym środku świata i cywilizacji i o powrót do tej roli właśnie teraz, przez ostatnie dekady, tak skutecznie walczy.

Chiny znów chcą być tym, czym kiedyś przez stulecia były: wielką cywilizacją emanującą na świat i wywierającą nań przemożny wpływ. Na tym właśnie polega istotna zmiana, jaka w wyniku tamtejszej transformacji się dokonała: u progu reform Chiny niemal nic nie znaczyły, co im w sposób oczywisty, ze względu na ogromny potencjał i bogatą historię, w żadnej mierze nie odpowiadało i dlatego na tę trudną ścieżkę głębokiej transformacji wkroczyły.

Po czterech dekadach tych eksperymentów i reform okazuje się, że Chiny są — ponownie — mocarstwem o globalnym, a nie tylko podmiotem o regionalnym czy lokalnym, wymiarze.

Rzecz o historii

Jak to się stało i co z tego wynika? Zapraszam do lektury! Jest słonecznie, ciepło, przyjemnie. Nie inaczej było 1 października roku, gdy o godzinie 15 z tarasu na bramie Tiananmen, u wejścia do Zimowego Pałacu cesarskiego Gugong — Zakazanego Miasta, przywódca Komunistycznej Partii Chin KPCh; później, wymiennie, w całej pracy zwanej też Partią, bo chodzi o faktycznego zbiorowego władcę Mao Zedong proklamował utworzenie nowego państwa — Chińskiej Republiki Ludowej ChRL.

A wszystko to zakończone zostało, nie mniej krwawą niż poprzednie, wojną domową między KPCh a GMD w latach — o dominację nad całym państwem i jego wielowiekową spuścizną3. Ten ostatni, brutalny epizod, nie zakończył się — System handlu Armana wiadomo — pełnym happy endem.

Poprzedni reżim z jego przywódcą Czang Kaj-szekiem Jiang Jieshi skrył się na Tajwanie i tam przynajmniej formalnie kontynuował rządy i ustrój Republiki Chińskiej z lat —, podczas gdy komuniści spod znaku KPCh zajęli Chiny kontynentalne — i tak jest do dziś, co mandarynom w Pekinie w żadnej mierze się nie podoba i nie może podobać, albowiem kraj został podzielony.

Ten stan wewnętrznego podziału trwa mimo zakończenia już dawno w świecie porządku zimnowojennego jeśli nie liczyć Półwyspu Koreańskiegoco przywódcom ChRL tym bardziej nie w smak. Nikt w Pekinie z podziałem kraju nie chciał i nie chce się pogodzić. Uroczystość 1 października zwieńczyło 28 salw armatnich, czyli dokładnie tyle, ile lat liczyła — utworzona formalnie 1 lipca roku w Szanghaju — KPCh.

Sciezka chinskiego systemu handlu wygnania

Blok państw komunistycznych wzbogacił się o jednego, ogromnego partnera, będącego najludniejszym państwem na globie, który dawał wówczas Ziemi niemal jedną czwartą ogółu mieszkańców ludność ChRL liczyła wówczas około mln Opcje akcji personelu australijskiego. Sojusz ten został już wcześniej sformalizowany podczas pierwszej zagranicznej wizyty w życiu Mao, czyli pobytu w Moskwie od 16 grudnia roku, zwieńczonej dwustronnym układem z ZSRR o przyjaźni, sojuszu i wzajemnej pomocy z 14 lutego roku5.

Kraj o nowym ustroju i władzach był straszliwie wyniszczony długoletnimi wojnami i potwornie biedny. Fakty mówią same za siebie: przeciętna długość życia mężczyzny przekraczała ledwie 35 lat oczywiście, poprzednie wojny też się do tego mocno przyczyniły, pod koniec lat Mao Zedong dochodził do władzy w kraju z nazwy i jego woli komunistycznym, ale z natury feudalnym, agrarnym, zacofanym i biednym, chociaż oczywiście zarazem legitymującym się bezprecedensową kulturą i cywilizacją, jedną z najstarszych i najbogatszych na globie.