Strategia handlowa ciemnego basenu.

The effect of this was to attract a number of new players to the market and a large number of dark pools were created over the next 10 years. Pierwsi na myśl przychodzą mi mężczyźni, którzy prosto z mostu nie mówią co i jak, bądź kobiety, które są zawoalowane w różne domysły, ale z drugiej strony są też konsumenci, na przykład, którzy kupują pewne marki i kiedy są pytani wprost, dlaczego kupili ten produkt, to mówią jedno, a myślą drugie. Rozumiane, bezpośrednio czy kopanie kryptowalut jest opłacalne wysłana aktualny kurs bitcoin omyłkowo ustawił tak.

Wywiad z Filipem Lewandowskim z Social Tigers Transkrypcja odcinka Mariusz: Wielu czołowych przedsiębiorców, którzy wypromowali swoje marki Strategia handlowa ciemnego basenu skali nawet globalnej, zawdzięczają swój głęboki sukces, jednemu, krótkiemu słowu… Karolina: Potrzeby.

Mariusz: Potrafili potrzeby zdefiniować, potrafili je odkryć, potrafili je odpowiednio zaadresować i przekazać wartość, która odpowiadała na potrzeby swoich konsumentów w swoich produktach i usługach.

O tym będzie dzisiejszy odcinek tego podcastu. Karolina: Zapraszamy do wysłuchania! Mariusz: Cześć Karolino. Karolina: Cześć Mariuszu, słyszę, że masz dziś dobry humor. Dziś będziemy rozmawiać o sztuce odkrywania potrzeb. Porozmawiajmy o potrzebach i pragnieniach konsumentów. Czasami są one zbliżone do siebie, ale nie zawsze są tym samym. Mariusz: Myślę, że warto sobie położyć dystynkcje, aby odróżnić potrzeby od pragnień.

Strategia handlowa ciemnego basenu

Rozmawianie o pragnieniach i o potrzebach, mieści się w pewnym zbiorze gatunkowym, ale myślę, że oznacza coś innego. Gdybym miał się Ciebie zapytać, co potrzebujesz w życiu, a czego pragniesz, to gdybyśmy mówili o potrzebach, co by to było? Bez czego nie mogłabyś potrzeb zostawić, a co wrzuciłabyś do zbioru z pragnieniami? Karolina: Rozróżniając potrzeby od pragnień, moglibyśmy podejść do tego pragmatycznie, potrzeby są tymi podstawowymi elementami, które muszą być zaspokojone, abyśmy mogli funkcjonować.

Czyli jeżeli jesteśmy głodni, to potrzebujemy coś zjeść, abyśmy mogli funkcjonować. Ale już naszym pragnieniem może być zjedzenie czegoś bardziej wyrafinowanego, niż zjedzenie tylko kromki chleba z masłem. Mariusz: Czyli jeżeli dobrze rozumiem, potrzeby są w tej kategorii podejścia klasycznego, na przykładzie klasyfikacji piramidy Maslowa. Podstawowe potrzeby na dole piramidy, a pragnienia, gdzieś na szczycie, takich samo realizacyjnych aspektów, pragnę zaspokoić głód, albo być może również nasycić zmysły.

Karolina: Pragnienia są nam niezbędne do Strategia handlowa ciemnego basenu, ale byłoby nam niezmiernie miło, gdyby one się zrealizowały.

Mariusz: To jest kluczowa refleksja. Patrząc biznesowo na potrzeby i pragnienia, zanim dojdziemy do zdefiniowania naszej oferty, należy dobrze zastanowić się, czy Strategia handlowa ciemnego basenu nasz produkt i usługę do potrzeb, czy do pragnień? Ja widzę tutaj pewnego rodzaju szanse i pułapki. Gdybym mógł Cię zapytać, jakie widzisz związki z szansami dla potrzeb? Karolina: Potrzeby, to są produkty i usługi, które nam zapewniają to spełnienie potrzeb podstawowych, niezbędnych nam do funkcjonowania, do przetrwania.

Potrzebujemy na przykład chociaż raz na jakiś czas się umyć, raz na jakiś czas coś zjeść. Pragnieniami może być cotygodniowa wizyta w SPA lub restauracji.

To są pragnienia wyższego poziom, które nie są nam niezbędne do funkcjonowania, do przetrwania, ale jest czymś ekstra, czymś dodatkowym w naszym życiu, na co możemy sobie pozwolić, kiedy na przykład mamy odpowiednie środki na to.

Strategia handlowa ciemnego basenu

Mariusz: Warto rozróżnić pragnienia od potrzeb. Tu organizm się zacznie dopominać, zacznie regulować pewne procesy psychologiczne, które skompensują na przykład Twoje lenistwo zacznie Cię ssać w żołądku i pójdziesz w końcu do lodówki.

Kiedy podejdziemy do tego aspektu biznesowo, adresowania naszego produktu i usługo do potrzeb, to jest większa szansa na to, że klient będzie czuł wewnętrzny przymus, żeby móc skorzystać z produktu lub usługi. Pragnienia natomiast miło mieć zrealizowane. Potrzeby, które są generalnie głęboko warunkujące nasze przetrwanie, one pokazują, że w biznesie są bardziej odporne na przetrwanie. Pamiętasz, jak rozmawialiśmy w naszym podcaście, jakie branże zyskały w czasie lock downu w związku z covidem.

Zyskały branżę, które adresowały do podstawowych ludzkich potrzeb. One okazały się najbardziej kryzysoodporne, antykruche. Karolina: Tak, a pragnienia można powiedzieć, że są bardzo zbliżone do marzeń.

Wywiad z Filipem Lewandowskim z Social Tigers Transkrypcja odcinka Mariusz: Wielu czołowych przedsiębiorców, którzy wypromowali swoje marki w skali nawet globalnej, zawdzięczają swój głęboki sukces, jednemu, krótkiemu słowu… Karolina: Potrzeby. Mariusz: Potrafili potrzeby zdefiniować, potrafili je odkryć, potrafili je odpowiednio zaadresować i przekazać wartość, która odpowiadała na potrzeby swoich konsumentów w swoich produktach i usługach. O tym będzie dzisiejszy odcinek tego podcastu. Karolina: Zapraszamy do wysłuchania!

Do czegoś, o czym zawsze marzymy, być może kiedyś zrealizujemy, ale jesteśmy w stanie żyć bez zaspokojenia tych pragnień i marzeń. Mariusz: Być może tak, ale pytanie, czy nie ma miejsca na rynkowym. Karolina: Oczywiście, że tak.

8 kroków do budowy skutecznej strategii marketingowej (uniwersalny plan marketingowy)

Jest miejsce, wszystkie podróże są czymś, czego pragniemy i o czym marzymy i jednak branża turystyczna do czasów covid nieźle sobie radziła. Mariusz: Teraz pytanie, czy nasz świat runął, dlatego, że nie popłynęliśmy przez Atlantyk do Nowego Jorku?

No nie.

EUR-Lex Access to European Union law

Natomiast nasz świat by runął, gdybyśmy nie byli w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb z potrzebą mieszkania, Lekcje wyboru zapasow. Oczywiście się zgadzam z Tobą, że na pragnieniach można budować biznesy.

Pragnienia, są bardziej zyskowne, jeśli mówimy o perspektywie biznesowej, bo pozwalają produkować wysokomarżowe produkty. Myślę o markach luksusowych. Nikt nie potrzebuje torebki za 20 tysięcy, ale wiele osób pragnie. Mężczyźni nie potrzebują samochodu za milion złotych, ale ewidentnie pragną go mieć. Można przejechać samochodem za 10 tys. Jeżeli jesteśmy w branży, która zaspokaja pragnienia, to mamy pole do dostarczania wysokomarżowych produktów.

Warto, abyśmy potrafili dokonywać dystynkcji, jeśli wybierzemy segment rynkowy, w którym zaspokajamy potrzeby biznesowe, to mamy większą taką antykruchość biznesową, ale z drugiej strony musimy zdawać sobie sprawę z tego, że musimy działać w skali, wolumenowo. Nikt nie zarobi tyle na jednej rolce papieru toaletowego, aby móc przez pół roku nie pracować.

Sprzedanie jednego produktu za kilka milionów złotych apartamentu, albo Strategia handlowa DCA. sztukiktóre zaspokaja pragnienia i zmysły, być może pozwoli komuś przetrwać przez kilka lat. Zbycie takiego produktu w sytuacjach trudnych, może być pewnego rodzaju wyzwaniem.

EUR-Lex - DC - EN - EUR-Lex

Karolina: Musimy się zastanowić jeszcze nad tym, że niektórzy klienci, czy też konsumenci, nie mówią wprost o tym czego potrzebują, czego pragną, nie zawsze zdają sobie z tego sprawę lub nie zawsze chcą to powiedzieć. Mariusz:Tu dotykasz tej sztuki odkrywania potrzeb klienta.

To co my nazywamy fachowo insightem konsumenta. Insight konsumencki to nic innego jak… Karolina: Wnikliwe, głębokie spostrzeżenie w ten świat klienta, w jego potrzeby, prawdziwe motywacje i to, co zazwyczaj klient ukrywa, tego jak zachowuje się nasza klient, grupa docelowa.

Mariusz: Mógłbym jeszcze powiedzieć, że to, co go motywuje do podejmowania naszych decyzji zakupowych. To odkrycie tego insightu, głęboko ukrytej potrzeby, albo pragnienia naszej grupy docelowej w zależności, o czym mówimy, jest kluczem do formułowania tak naprawdę działań biznesowych.

Karolina: Pewnie zastanawiacie się, kto nie mówi jasno i wprost o swoich potrzebach i dlaczego nie mówi. Pierwsi na myśl przychodzą mi mężczyźni, którzy prosto z mostu nie mówią co i jak, bądź kobiety, które są zawoalowane w różne domysły, ale z drugiej strony są też konsumenci, na przykład, którzy kupują pewne marki i kiedy są pytani wprost, dlaczego kupili ten produkt, to mówią jedno, a myślą drugie.

Przychodzi nam na myśl na przykład marka Cadillac. Mariusz: Myślę, że oni często mówią jedno, myślą drugie, a czasami czują trzecie. Gdybym miał rozbić to na części składowe, to mogę deklarować, że kupiłem właśnie samochód za milion złotych, ponieważ jest Etrade Poziom 2 Wymagania dotyczace mozliwosci, ma silnik elektryczny i jest środowiskowo bardzo przyjazny.

Na poziomie deklaracji moja potrzeba to jest ochrona środowiska. Wewnętrznie natomiast to czuje, wzrastający poziom prestiżu, ta emocjonalna sfera produktu, z którego zaczynam korzystać, buduje moją tożsamość jako człowieka sukcesu, ale i też świadomego ekologicznie, nowoczesnego, dbającego o planetę.

Była marka Cadillac, która przeprowadziła badanie wśród użytkowników swojej marki, zapytała, dlaczego decydują się na zakup Cadillaca. Strategia handlowa ciemnego basenu Próbowali dojść do tego insightu, tego nieoczywistego, nieodkrytego, często nieuświadomionego wglądu w potrzebę tej grupy docelowej. Okazało się, że użytkownicy Cadillaca, mówiły bardzo często o tym, wymieniając cechy racjonalne, że jest to bezpieczny rodzinny samochód, amerykańska solidna jakość, świetne hamulce, mocny silnik.

Natomiast to niewiele wyjaśniali, dlaczego oni naprawdę kupili ten samochód. W związku z tym sprytni ankieterzy zadali pytanie, dlaczego Cadillaca kupił Twój sąsiad. Karolina: Tu dochodzimy do tego, czego sami o sobie nie powiemy.

WYŻSZY POZIOM MARKETINGU

Mariusz: Kupiłem Audi, żeby zaszpanować. K: A komputer Apple nie ma sugerować, że jesteś kreatywny, lubisz prostotę, minimalizm i elegancję. Karolina: Kiedyś współpracując z pewną branżą mieliśmy też taki insight, do którego doszliśmy, odnośnie potrzeb grupy docelowej, jeżeli chodzi o szkolenia wyjazdowe. Były to szkolenia prowadzone przez profesjonalnych, merytorycznych trenerów.

Były to szkolenia wysokiej jakości, co było podkreślane przez kupujących, że na tym im zależy. To, co miało bardzo istotny wpływ na wybór danej oferty, było to, w jakim miejscu i w jakim hotelu będzie przeprowadzone szkolenie.

Mariusz: Nigdy wprost, ten segment kliencki, nie deklarował otwarcie w zapytaniu ofertowym, że zależy mu na standardzie hotelu.

Standard hotelu był zawsze funkcjonalny, ale nigdy nie było napisane, że musi zawierać dane aspekt cieszące zmysły. Karolina: Tak, na przykład lokalizacja w otoczeniu Opcje binarne Optionfair., basen, super restauracją i tak dalej.

Na podstawie kilku organizacji takich szkoleń, to wypłynęło bardzo istotnie. Mariusz: Dotarliśmy do tego, że te szkolenia muszą być realizowane w hotelach, które spełniają co najmniej standardy spa i wyżej. Bez tego nie można było liczyć na to, że klient zdecyduje się na wybór tej jednostki.

On tego nigdy Strategia handlowa ciemnego basenu mógł wprost powiedzieć, bo de facto zakrzywiłoby to jego profesjonalizm. Zdobycie tego insightu, wymagało głębokiego poznania grupy docelowej, ich potrzeb i pragnień, które można byłoby skonwertować do przedstawienia właściwej paczki korzyści, której dostają klienci w ofercie nie tylko merytorycznej, ale również tej związanej z ofertą otoczki procesu dydaktycznego. Karolina: Strategia handlowa ciemnego basenu wglądu w te potrzeby klienta, pozwoliło nam na uzyskanie delikatnej przewagi nad konkurencją.

Mariusz: Tak i monetyzowania spotkań, Strategia handlowa ciemnego basenu prowadziły w bardzo krótkim czasie do podpisywania kontraktów. Bo były dotykane te aspekty podczas spotkań, które nie wychodziły w specyfikacji, ale sprawiały, że oczy zaczynały błyszczeć.

Karolina: Wspomniałeś tutaj o odkrywaniu tych potrzeb.

Strategia handlowa ciemnego basenu

Docieraliśmy do nich podczas obserwacji, rozmów, obserwowania reakcji na ofertę i też są to jedne ze sposobów odkrywania potrzeb klientów. Jak można jeszcze odkrywać potrzeby klientów?

#40 Sztuka odkrywania potrzeb klientów - Podcast

Mariusz: Jest wiele sposobów. Tu mówimy o takich aspektach, który może zrobić każdy. Można zwrócić uwagę, chociażby na przedstawicieli handlowych, którzy będąc uważnymi słuchaczami i obserwatorami, są w stanie wyłapywać takie sygnały ze strony klienta, bo ten klient będzie wrażliwy, klasyfikować to i wpisać to do CRMu, przypisać go do pewnej grupy docelowej lub też tego konkretnego partnera, na którym mu zależy, ale można trochę to bardziej ustrukturyzować i zrobić to w formie badania, zrobić to na zasadzie grupy docelowej.

Karolina: Czyli jednym słowem po prostu pytać. Mariusz: Pytać to raz, a dwa zrobić pytania w formie stricte badań marketingowych. Mogą być to anonimowe ankiety, mogą być to indywidualne wywiady, rozmowy z klientami podczas, chociażby prezentowania oferty i zadawania pytań.